Achalciche – co zobaczyć czekając na przesiadkę?

W samym Achalciche nie udało się nam spędzić wiele czasu. Wiedzieliśmy tylko tyle, że w okolicach miasta znajdują się źródła termalne oraz pozostałości fortecy.

Wysiedliśmy z autobusu i w końcu udało się nam rozprostować nogi. Od razu otoczyli nas kierowcy pytając dokąd chcemy się udać? Czy wolimy taksówkę czy marszrutkę? Tańszą opcją oczywiście jest marszrutka. Kierowca pokazuje nam kasę, w której mamy kupić bilety. Jest to budynek tuż obok miejsca gdzie zatrzymują się marszrutki. Kupujemy bilety i okazuje się, ze mamy jeszcze sporo czasu przed odjazdem do Wardzi.

Zamek w Achalciche

Długo nie myśląc udajemy się do wspomnianego wcześniej zamku. Zamek w Achalciche został odbudowany z ruin i otwarty w 2012 roku dla zwiedzania przez turystów. Samo dojście do zamku nie zajmuje więcej niż 10 minut. Po drodze robimy sobie zdjęcia i podziwiamy otaczający nas krajobraz. Przed wejściem do zamku, pytamy strażników, czy zwiedzanie jest płatne. Mówią, że tak i pokazują nam informację turystyczną. Udajemy się do środka. Część zamku jest dostępna za darmo, w tym restauracja i mały bar. Rzeczy takie jak muzeum są dostępne po uiszczeniu opłaty.

My rezygnujemy z muzeum i zwiedzamy darmową cześć zamku. Znajduje się tam wieżyczka, na którą można się wspiąć i zobaczyć jak wygląda zamek z góry. Po krótkim obejrzeniu większości zamku postanawiamy udać się do restauracji.

Po raz pierwszy zamawiamy tutaj gruzińską lemoniadę. Jest to trunek, pity w Gruzji bardzo często. Powiedziałbym, że nawet częściej, niż opisywane w wielu książkach wino. Gruzini piją lemoniadę także do obiadu. Jest ona bardzo smaczna. Będąc w Gruzji, nie było dnia, żebyśmy nie uraczyli się jedna butelką lemoniady. Jest mniej gazowana, niż te dostępne w Polsce, a przy okazji jest przepyszna. Będąc w Gruzji nie można nie spróbować lemoniady!

Jedynym utrudnieniem są latające wszędzie osy, starające się dobrać do naszych owoców i lemoniad. Są one wyjątkowo natrętne i ciężko je odgonić. Po krótkiej przerwie wracamy do dworca autobusowego i kierujemy się na marszrutkę do Wardzi.

Co jeszcze warto wiedzieć o Achalciche?

W samym Achalciche jest tak naprawdę niewiele do zwiedzania. Jest to głównie węzeł przesiadkowy, z którego możemy się dostać marszurtką praktycznie do większości miast Gruzji. Większość osób prawdopodobnie wykorzysta Achalciche jako miejsce z którego można dostać się do Wardzi lub monastyru Sapara.

One thought on “Achalciche – co zobaczyć czekając na przesiadkę?

  1. Pingback: Wardzia - cudowne skalne miasto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *